wtorek, 21 września, 2021

Norweskie strachy na Lachy. Legia wygrywa z Bodo Glimt 3:2. Pierwszy krok zrobiony!

Mistrzowie Polski wylosowali w pierwszej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów norweski Bodo Glimt. To najcięższy możliwy rywal na tym etapie. A jednak, nie jest źle!
Środowy mecz zaczął się wręcz wyśmienicie. Już w drugiej minucie kapitalnym płaskim zagraniem popisał się Kacper Skibicki, a piłkę z dwóch metrów do bramki wpakował Luquinhas. Było 1:0, a legioniści kontrolowali przebieg gry. W 8 minucie strzelał Kapustka, jego strzał odbił bramkarz gospodarzy. Piłkarze Bodo byli przy  piłce, ale nie stworzyli ani jednej groźnej sytuacji pod bramką Artura Boruca. W 41 minucie po dośrodkowaniu Mladenovicia z rzutu rożnego piłka spadła pod nogi Emreliego, który podwyższył na  2:0. Gdy wydawało się, że do przerwy wynik nie ulegnie zmianie, w doliczonym czasie gry błąd obrońców Legii wykorzystali gospodarze – miękko wrzuconą w pole karne piłkę głową do bramki wpakował Botheim. Było 1:2. W drugiej części gry Legioniści znów byli zespołem lepszym. W 61 minucie kapitalnym prostopadłym podaniem popisał się Skibicki. Na czystą pozycję wybiegł Mahir Emreli, który  pewnie podwyższył wynik na 3:1. W 78 minucie gospodarze zmniejszyli rozmiary porażki – gola na 2:3 głową zdobył Pernambuco.  Cztery minuty później drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał gracz gospodarzy – Morten Konradsen.

Bodo/Glimt – Legia Warszawa 2:3 (1:2)

0:1 – Luquinhas 2’

0:2 – Mahir Emreli 41’

1:2 – Erik Botheim 45’+1’

1:3 – Mahir Emreli 61’

2:3 – Pernambuco 78’

Legia Warszawa: Artur Boruc, Artur Jędrzejczyk, Mateusz Wieteska, Mateusz Hołownia,  Kacper Skibicki (83’ Mattias Johansson), Andre Martins (83’ Ernest Muci), Bartosz Slisz, Filip Mladenović, Bartosz Kapustka, Mahir Emreli (79’ Rafael Lopes), Luquinhas

Polecamy