poniedziałek, 20 września, 2021

Chciał przejechać ojca i syna, a policjantów zaatakował gaśnicą

Ojciec i syn idąc ulicą na Ochocie o mało nie zostali przejechani przez samochód osobowy. Jego kierowca zachowywał się bardzo agresywnie.

Pokrzywdzeni zgłosili sprawę na policję.  Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, funkcjonariusze pełniący służbę na terenie Ochoty otrzymali informację o agresywnym mężczyźnie, który siedział w samochodzie przy ulicy Wiślickiej. Po przyjeździe na miejsce mundurowi zauważyli pojazd zaparkowany na środku jezdni w kierunku przeciwnym do jazdy. Mundurowi próbowali wylegitymować kierującego i ustalić dlaczego pojazd jest zaparkowany w taki sposób. W pewnym momencie 36-latek użył wobec policjantów gaśnicy i zaczął im ubliżać. Funkcjonariusze na atak odpowiedzieli środkami przymusu bezpośredniego – siłą fizyczną, gazem oraz paralizatorem. Na miejsce zostały skierowane dodatkowe siły policyjne – relacjonuje policja. Mężczyzna został obezwładniony i zatrzymany. Kajdanki założone na ręce trzymane z tyłu nie zmniejszyły agresji 36-latka. W dalszym ciągu zachowywał się agresywnie i w związku z tym został mu założony kask ochronny na głowę. 36-latek został zatrzymany i przewieziony do komendy na Ochocie. W trakcie dalszych czynności od 36-latka został pobrana krew do badań. Jak informuje policja, zebrany przez policjantów materiał dowodowy wystarczył, żeby przedstawić mężczyźnie cztery zarzuty. Dwa z nich dotyczyły rażącego lekceważenia podstawowych zasad porządku prawnego wobec zgłaszającego z synem, którzy uciekali przed 36-latkiem po chodniku. Kolejne dwa zarzuty dotyczyły, znieważania oraz naruszenia nietykalności mundurowych oraz zmuszanie ich do zaniechania czynności służbowych. Policjanci wystąpili do prokuratora o zastosowanie wobec mężczyzny środka izolacyjnego. Prokurator poparł wniosek i decyzją sądu 36-latek został tymczasowo aresztowany na trzech miesięcy.

(źródło: policja)

fot. Policja

Polecamy