poniedziałek, 27 września, 2021

Wyrwał staruszce torebkę. Bo chciał wziąć kredyt

W biały dzień, na jednej z mokotowskich uliczek młody mężczyzna podbiegł do spacerującej starszej pani. Wyrwał jej torebkę z dokumentami i pieniędzmi, po czym uciekł. Policja rozpoczęła poszukiwania.

Mężczyzna jak się okazało był mieszkańcem Węgrowa. Od kilku miesięcy przebywał w Warszawie, pomieszkując u znajomych. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji kryminalni ustalili, że podejrzany w dniu zatrzymania, będzie przemieszczał się oplem astrą kombi, koloru zielonego w rejonie ulicy Orkana na warszawskim Mokotowie. Kiedy pojechali w to miejsce, zauważyli zaparkowanego na poboczu zielonego opla. Obok niego stał mężczyzna, którego wygląd i postura odpowiadała rysopisowi sprawcy. Na widok policjantów podejrzany zaczął uciekać – informuje policja. Pobiegł w kierunku ulicy Puławskiej. Funkcjonariusze pobiegli za nim. Podejrzany schował się w zaroślach w rejonie skrzyżowania ulic Domaniewskiej i Puławskiej. Tam został złapany. Znalezione przy podejrzanym klucze pasowały do zamka pozostawionego auta. W wyniku sprawdzenia w policyjnych bazach okazało się, że pojazd figurował jako utracony w wyniku przywłaszczenia na terenie Małkini – relacjonuje policja. Zielona astra została odholowana na parking strzeżony. Podejrzany natomiast trafił do policyjnego aresztu. Następnego dnia usłyszał zarzuty zuchwałej kradzieży, do której się przyznał, tłumacząc, że chciał zdobyć pieniądze oraz wejść w posiadanie obcego dowodu osobistego, na który później planował wziąć kredyt. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.

(źródło: policja)

Polecamy