czwartek, 23 września, 2021

Nagły zwrot w sprawie Ciełuszeckiego Sąd po latach zdecydował. Nie można oszukać samego siebie!

Przedsiębiorca Mirosław Ciełuszecki, którego sprawę opisujemy w naszej gazecie od lat został w piątek, 30 kwietnia uniewinniony z zarzutu rzekomego oszustwa. Sąd Okręgowy w Białymstoku stwierdził w ustnym uzasadnieniu wyroku, że obywatel Mirosław Ciełuszecki nie mógł wprowadzić w błąd, ani tym bardziej oszukać organu spółki, w postaci… Mirosława Ciełuszeckiego. Bo przecież Mirosław Ciełuszecki obywatel, siedzący na ławie oskarżonych i Mirosław Ciełuszecki prezes spółki, którą zarządza i jest jedynym właścicielem, to jedna i ta sama osoba. Wysnucie logicznego dla przeciętnego zjadacza chleba wniosku zajęło polskiemu wymiarowi sprawiedliwości troszkę czasu – prawie 20 lat. Sprawa toczy się bowiem od 2002 roku.

To jednak kolejny  zwrot w bulwersującej sprawie – w grudniu Sąd Najwyższy uwzględnił kasację obrony w sprawie rzekomego działania na niekorzyść firmy (Ciełuszecki miał szkodzić spółce, w której był jedynym właścicielem, a więc szkodził sam sobie i został skazany na trzy lata więzienia). SN stwierdził, że w procesie były rażące nieprawidłowości. I potwierdził kolejną oczywistą oczywistość – że jak przedsiębiorca korzysta z ekspertyzy prawnej, by dowiedzieć się, czy dane działanie jest legalne i prawna ekspertyza potwierdzi, że jest, to nawet jak ekspertyza wprowadzi w błąd, nie można mówić o przestępstwie. Przypomnijmy jednak, że sprawa ma wydźwięk wręcz tragiczny – Ciełuszecki stracił firmę, majątek, reputację, na osiem miesięcy wolność. Oskarżony był w kuriozalnym procesie, w którym ginęły dowody, występowali fałszywi biegli, itd. A przede wszystkim proces trwał bardzo długo. Przypomnijmy, że gdy proces ruszał, prezydentem Polski był Aleksander Kwaśniewski, premierem Leszek Miller, rządził Sojusz Lewicy Demokratycznej. Minęły lata. Jak pisaliśmy, przez dwie dekady, gdy toczył się proces prezydentami byli Aleksander Kwaśniewski, śp. Lech Kaczyński, Bronisław Komorowski, Andrzej Duda. Premierami byli Leszek Miller, Marek Belka, Kazimierz Marcinkiewicz, Jarosław Kaczyński, Donald Tusk, Ewa Kopacz, Beata Szydło, Mateusz Morawiecki. Ministrami sprawiedliwości byli Barbara Piwnik, Grzegorz Kurczuk, Marek Sadowski, Andrzej Kalwas, Zbigniew Ziobro, Zbigniew Ćwiąkalski, Andrzej Czuma, Krzysztof Kwiatkowski, Jarosław Gowin, Marek Biernacki, Cezary Grabarczyk, Borys Budka, znów Zbigniew Ziobro. Do kadencji Krzysztofa Kwiatkowskiego urząd ministra sprawiedliwości był łączony z prokuratorem generalnym, potem były to funkcje rozdzielone i prokuratorem był Andrzej Seremet, a od kadencji 2011-2015 i powrotu Zbigniewa Ziobry, ponownie funkcje te są połączone. Gdy Ciełuszeckiego zatrzymywano, Robert Lewandowski był dzieckiem, Kuba Błaszczykowski juniorem, trenerem Legii był Dragomir Okuka. A reprezentacja Polski pod wodzą Jerzego Engela szykowała się do startu w pierwszych od szesnastu lat mistrzostwach świata z udziałem polskiego zespołu. Proces CIełuszeckiego trwał dłużej, niż przerwa między mistrzostwami w Meksyku i Korei. Po 19 latach sąd w końcu zdecydował, że obywatel Ciełuszecki nie mógł oszukać prezesa Ciełuszeckiego, bo to wszak jedna i ta sama osoba…

Polecamy