czwartek, 17 czerwca, 2021

19 argumentów za ułaskawieniem skazanego w kuriozalnym procesie Mirosława Ciełuszeckiego. A pan prezydent mocno śpi (OPINIE)

Sąd Najwyższy  w Warszawie 16 grudnia uchylił skandaliczny wyrok w sprawie Mirosława Ciełuszeckiego. Na decyzji białostockiego Sądu Apelacyjnego nie zostawił suchej nitki. Sprawa wraca do ponownego rozpatrzenia w białostockim sądzie, a więc przedsiębiorcę sądzić będzie ten sam sąd, który skompromitował się w poprzednim procesie. Sprawa toczy się od blisko dwudziestu lat i wszystko wskazuje, że potrwa jeszcze kolejne lata. Chyba, że… no właśnie. Od ponad roku u prezydenta Andrzeja Dudy leży wniosek o ułaskawienie przedsiębiorcy. Leży, ale prezydent nie raczył na razie nim się zająć. Żądajmy, aby to zrobił. Przedstawiamy 19 postulatów w 19-ym roku trwania haniebnego procesu.

Panie Prezydencie – na wstępie mała osobista refleksja. Jako prosty człowiek, zwykły dziennikarz niewielkiego medium coraz częściej myślę, że  ciężko być patriotą w kraju, w którym dręczenie człowieka ma charakter państwowy, a w niszczeniu tym uczestniczą prokuratura i sądy. Zmieniają się rządzące ekipy, a w niszczenie to zaangażowany jest cały aparat przemocy, ludzie z różnych stron sceny politycznej i ideowej. Z drugiej strony powstał ruch ludzi dobrej woli, też ponad podziałami, którzy przeciwko jawnemu draństwu się zbuntowali. Pan, jako głowa państwa może w imię świętego spokoju stanąć po stronie prokuratorsko-sądowego imperium zła, bądź stanąć po stronie uczciwości i prawdy. Od roku na Pana biurku leży pismo z wnioskiem o ułaskawienie przedsiębiorcy Mirosława Ciełuszeckiego. Argumentów za ułaskawieniem jest 19 – dokładnie tyle, ile trwał haniebny proces przed białostockim sądem.

Argument pierwszy – Sąd Najwyższy orzekł

Wyrok Sądu Najwyższego potwierdził rzeczy oczywiste dla każdego, kto śledził sprawę. To, że proces odbywał się z rażącym naruszeniem prawa. Że gdy człowiek, przedsiębiorca chce dokonać jakiejś transakcji, i aby sprawdzić, czy jest ona zgodna z prawem, korzysta z niezależnej ekspertyzy prawnej, która stwierdza, że dane działanie jest legalne, przedsiębiorca to działania podejmuje, nie może być potem traktowany jako przestępca. To pisali dziennikarze, to mówili obrońcy, ale sąd nie dawał im wiary. Sąd Najwyższy zdecydował inaczej. Nie wchodząc w szczegóły orzeczenia SN – ostrej krytyki sądu w Białymstoku jest więcej.

Argument drugi – winnych ułaskawiano, niewinnych nie wolno?

Nawet człowiek winny może zostać ułaskawiony. Pana poprzednicy ułaskawiali na przykład wiceministra spraw wewnętrznych, który był wiązany z aferą starachowicką, czy ludzi, którzy zabili człowieka, który ich życie zamienił w piekło. Mirosław Ciełuszecki nikogo nie zgwałcił, nie zamordował, nie dokonał napadu z bronią w ręku. Poprosił  o analizę, czy zgodnie z prawem może sprzedać swoją działkę SWOJEJ WŁASNEJ spółce. Gdy uzyskał ocenę prawną, że może to zrobić, działkę sprzedał. A pieniądze zarobione… wpłacił z powrotem na konto firmy. A więc – Skarb Państwa zarobił, bo był zapłacony podatek. Firma zarobiła – zyskała działki i nie straciła pieniędzy. Kto był pokrzywdzony? NIKT.  Nie ma ŻADNEGO powodu, aby w tym wypadku nie korzystać z instytucji ułaskawienia.

Argument trzeci – potworna przewlekłość, dręczenie przez aparat państwa

Nawet, gdyby Mirosław Ciełuszecki był winny działania na niekorzyść swojej własnej, podkreślmy, firmy, powinien zostać ułaskawiony. Bo niegodziwością jest, że prawie dwadzieścia lat człowieka ciąga się po sądach, trzyma miesiącami w areszcie, po drodze lekceważy dowody albo je gubi (tak, tak, gubi, ale o tym za chwilę), doprowadza do ruiny świetnie prosperującej firmy, utraty dobrego imienia (oskarżenia prokuratorów za pośrednictwem mediów) i majątku, i trwa to przez lata. Nawet gdyby był winny, to zasługiwał na uczciwy, rzetelny, SZYBKI proces. Czas trwania farsy przed białostockim sądem kilkakrotnie przekracza długość orzeczonego wyroku. Dość wspomnieć, że Urząd Ochrony Państwa (od dawna nie istniejący już poprzednik ABW) wpadł do domu Ciełuszeckiego w czasie, gdy prezydentem był Aleksander Kwaśniewski, premierem Leszek Miller, ministrem sprawiedliwości Barbara Piwnik, a piłkarska reprezentacja Polski pod wodzą Jerzego Engela szykowała się do mistrzostw Świata w Korei i Japonii. Robert Lewandowski był dzieckiem, dziś jest najlepszym piłkarzem świata. Jakub Błaszczykowski był juniorem, a dziś powoli zmierza do końca kariery. Agnieszki Radwańskiej jeszcze nikt nie znał. Dziś ta wybitna tenisistka karierę zakończyła. Zmieniło się wiele rządów, było kilku prezydentów. A proces – trwa, i ma trwać. Naprawdę już samo to jest argumentem za ułaskawieniem. 

Argument czwarty – zniszczone zdrowie przedsiębiorcy

Miesiące w areszcie, długi proces jest szykaną  odbijającą się na całym życiu – zawodowym, finansowym, ale też zdrowiu. Mirosław Ciełuszecki jest bardzo ciężko chory. W tej sytuacji wsadzenie do więzienia byłoby nieludzkie.

Argument piąty  – gubione dowody w trakcie procesu

Oprócz absurdalnych zarzutów nie mniej absurdalny był przebieg procesu. Przykładem jest zgubienie… komputera stacjonarnego z dokumentacją firmy Mirosława Ciełuszeckiego. Jakoś przypadkiem z dokumentacją, która przemawiać miała na korzyść oskarżonych. Nie laptopa, tabletu, ale wielkiego, stacjonarnego komputera. Komputera, który raczono zgubić. Nie wiadomo kto raczył owego zgubienia dokonać. Czy był to sąd, prokurator, czy może biegły.  Bo odpowiedzialność jest tu przerzucana jak piłka pingpongowa. Oficjalnie sprzęt… zaginął.

Argument szósty – fałszywi i niekompetentni biegli uznani za wiarygodnych

Skandalem w tej sprawie są działania biegłych. Jeden mówił, że ELIXIR (rodzaj przelewu bankowego) kojarzy mu się z płynem. Inny okłamał sąd, gdyż wydawał opinie jako biegły, a uprawnień biegłego był pozbawiony. I znów prokuratura nie uznała za stosowne, by sprawą się zająć. A sąd słowa biegłych brał za prawdę objawioną.

Argument siódmy – świadkowie zlekceważeni, bo „kto to jest Zbigniew Brzeziński”

W sprawie uznano opinie fatalnych biegłych. A jednocześnie nie chciano słuchać świadków, takich jak Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki, były premier Jerzy Buzek, czy wreszcie… Zbigniew Brzeziński, wieloletni doradca prezydenta USA. Sąd zeznania świadków albo zlekceważył, albo (jak było w przypadku Zbigniewa Brzezińskiego) w ogóle nie chciał wysłuchać.

Argument ósmy – historia Marka Karpia

Zbigniew Brzeziński, czy najważniejsi politycy zeznawali bądź chcieli zeznawać z uwagi na wagę przedsiębiorstwa Ciełuszeckiego i osobę Marka Karpia. Przyjaciela przedsiębiorcy oraz jego wspólnika. Człowieka, który doradzał Ciełuszeckiemu w sprawach handlu ze Wschodem (firma sprowadzała sól potasową, miała znaczenie strategiczne dla państwa). Sam Karp był twórcą i dyrektorem OśrodkaStudiów Wschodnich. Doradcą prezydentów USA, amerykańskiego Kongresu, Komisji Europejskiej, polskich prezydentów i szefów rządów. Do dziś OSW nosi jego imię. W sprawie Ciełuszeckiego został też oskarżony, o rzekomo fikcyjne doradztwo. Zdaniem prokuratury nie miał wiedzy, by być doradcą. A więc miał wystarczającą, by doradzać rządom na całym świecie, ale nie taką, by doradzać firmie. Końca procesu nie dożył, bo zmarł kilka tygodni po budzącym do dziś kontrowersje wypadku samochodowym.

Argument dziewiąty – rola spółki

Firma Mirosława Ciełuszeckiego i działalność Marka Karpia miały ogromne znaczenie strategiczne dla kraju. Miały odciągać Białoruś od Rosji w kwestii gospodarczej, budować niezależność naszego kraju w przemyśle chemicznym – sprawa była istotna dla władz (stąd obecność byłego ministra i premiera na procesie).

Argument dziesiąty – takie precedensy już były

Jest jeden stale powtarzający się argument przeciwko ułaskawieniu. Taki, że proces wciąż trwa. Bo przecież wrócił on do poprzedniej instancji. I to jest prawda. Ale przecież ułaskawieni zostali Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik. Proces jeszcze się wtedy toczył. Nie ma powodu, by w tym wypadku było inaczej.

Argument jedenasty – społeczeństwa to nie oburzy

Docierają z okolic kancelarii głosy, że obawy przed ułaskawieniem wywołane są obawami przed buntem społecznym. Prawdę mówiąc, ciężko zrozumieć, co miałoby ten bunt wywołać. Dziwi to tym bardziej, że ten argument słyszeliśmy już wiosną 2020 roku. A latem wyszła sprawa innego ułaskawienia, które wywołało medialne piekło. Sprawa Ciełuszeckiego na pewno takiego by nie wywołała.

Argument dwunasty – wyrok na Marka Karpia i jego ideę

Wyrok skazujący Ciełuszeckiego jest wyrokiem także na dyrektora OSW Marka Karpia. I nie tylko na niego, ale także na jego dzieło. To podważenie całej polityki wschodniej opartej na wspieraniu niepodległych państw na terenie ZSRR, wspierania współpracy gospodarczej. Bo kto normalny, bez pewności prawnej, odważy się na działanie na Wschodzie, na budowanie potężnej polskiej firmy, skoro smutni panowie mogą przyjść do domu, zamknąć w areszcie, a firma z dnia nadzień może zostać unicestwiona? Brak ułaskawienia w takim poczuciu tylko ludzi utwierdzi.

Argument trzynasty – przedsiębiorczość się nie opłaca

Brak ułaskawienia utwierdzi też w przekonaniu wszystkich tych, którzy uznają, że w naszym kraju w ogóle nie opłaca się prowadzić działalności gospodarczej. Bo po co, skoro dzieło życia, stworzenie miejsc pracy i działalność w oparciu o perspektywy prawne nie daje gwarancji, że nie zostanie się po drodze zniszczonym przez aparat państwa?

Argument czternasty – powrót Polaków do Polski? Zapomnijmy!

Nie tak dawno najważniejsi politycy polscy przekonywali rodaków poza granicami, że opłaca się wracać do kraju. Bo przecież Ojczyzna jest już wolna, niepodległa, i bogata, wstała z kolan. Przypomnijmy, że przed laty, u progu transformacji ustrojowej w Polsce młody przedsiębiorca Mirosław Ciełuszecki posłuchał słów Lecha Wałęsy. Rzucił doskonale prosperującą firmę w Stanach Zjednoczonych. Zainwestował na Podlasiu. Zbudował sporą firmę, która upadła. Brak ułaskawienia będzie dowodem, że najzdolniejsi, najlepsi, NIGDY do kraju nie powinni wracać.

Argument piętnasty – zagraniczny biznes nas zmiażdży

Firma Farm Agro Planta była w swojej dziedzinie najpierw prężnie rozwijającą się firmą, potem głównym pracodawcą Podlasia, wreszcie potężnym graczem na rynku krajowym, z perspektywami zaistnienia na rynku globalnym. Na przełomie stulecia spółka FAP była na krótkiej liście przetargowej przy prywatyzacji Zakładów Azotowych Kędzierzyn Koźle. Rywalizowała z Ciechem. I wtedy zaczęły się pierwsze problemy. Jeśli do tego dodać dramat krakowskich biznesmenów, których historia posłużyła za scenariusz filmu „Układ Zamknięty”, czy dramat Romana Kluski, którego Optimus mógł być potentatem na rynku globalnym widzimy, że tak naprawdę nie ma NAJMNIEJSZYCH SZANS by polski biznes konkurował z globalnymi potentatami, byśmy mieli swoje globalne marki. Nie dlatego, że jesteśmy głupsi, mniej przedsiębiorczy, gorsi. Ale dlatego, że państwo nam to skutecznie uniemożliwia.

Argument szesnasty – dramat Podlasia

Wyrok na Ciełuszeckiego był też wyrokiem na zwykłych ludzi, którym firma przedsiębiorcy w tak biednym regionie, jak południowe Podlasie dawała pracę. Poprzez likwidację FAP bez pracy zostało kilkaset osób, wpłynęło to na los wielu rodzin.

Argument siedemnasty – koniec mrzonek o Trójmorzach, partnerstwach wschodnich itd. 

Podlasie jest określane jako Kresy Wewnętrzne. Miejsce, w którym wciąż żywa jest kultura kresowa. I różnorodność, piękno cerkwi obok kościołów, z elementami kultury tatarskiej, żydowskiej itd. Marek Karp był nazywany jednym z ostatnich obywateli Wielkiego Księstwa Litewskiego. Mirosław Ciełuszecki to polski przedsiębiorca białoruskiego pochodzenia. Wyznania prawosławnego, osoba niezwykle ważna dla lokalnej – także religijnej – społeczności. I jednocześnie człowiek ten miał kartę opozycyjną w okresie PRL, zrobił biznes w USA, a potem przyjechał budować go w Polsce. Takie potraktowanie go przez państwo sprawia, że lojalność wobec Rzeczypospolitej jakichkolwiek mniejszości, także żyjących tu od pokoleń, obróci się przeciwko nim. Sprawia też, że jakiekolwiek sojusze z państwami na Wschodzie, nie będą brane przez nikogo na poważnie. Budowanie sojuszów z krajami Regionu, gdy aparat państwa prześladuje ludzi z krajów Regionu pochodzących, to budowanie domku z kart. Lepiej od razu dać sobie spokój.

Argument osiemnasty – ponad podziałami w obronie człowieka

Panie Prezydencie. Mirosława Ciełuszeckiego niszczył układ sądowy, który Pana formacja miała podobno rozbijać, a jednocześnie prokuratorzy, którzy w sprawę byli zamieszani, awansowali już za rządów dobrej zmiany. A więc zniszczono człowieka ponad podziałami. Ale też ponad podziałami wiele osób z różnych stron politycznych i ideowych zaangażowało się w obronę niesłusznie skazanego przedsiębiorcy. Są opozycjoniści z okresu PRL, choćby Zofia Romaszewska, na którą lubi się Pan powoływać. Są też jednak ludzie twardej lewicy, jak lider Ruchu Sprawiedliwości Społecznej Piotr Ikonowicz. List, z prośbą o ułaskawienie pisał do Pana twórca Prawicy RP, były marszałek Sejmu Marek Jurek. Pisały o sprawie media. Różne. Prawicowe, lewicowe, centrowe. Programy robiła Telewizja Publiczna pod różnymi rządami, ale też TVN. Pisała prawicowa „Gazeta Polska”, prawicowy tygodnik „Sieci”, konserwatywne „Do Rzeczy”, ale też postkomunistyczny tygodnik „NIE”. Pisały tabloidy i pisma branżowe. Pisał „Dziennik Gazeta Prawna” i „Rzeczpospolita”. Sądy pozostały głuche. Pałac Prezydencki na razie też. I to może mieć jeszcze jedną, być może najbardziej tragiczną konsekwencję.

Argument 19 – po co w ogóle być patriotą

Tą konsekwencją jest podejście do Polski, polskości, patriotyzmu jako takiego. Można się spierać co jest patriotyzmem, jak ma on wyglądać. Ale jedno nie ulega wątpliwości: państwo, o którego wolność walczyły pokolenia, nie może krzywdzić własnych obywateli. Nie może stawać się mafijnym, opresyjnym reżimem. Jeśli się staje, naprawdę patriotyzm przestaje mieć sens. Nie wystarczy owijanie się flagą, patriotyczne pieśni, patos. Po co, skoro w zamian za chleb obrywa się kamieniem. Powtórzę zdanie z początku –  ciężko być patriotą w kraju, w którym dręczenie człowieka ma charakter państwowy, a w niszczeniu tym uczestniczą prokuratura i sądy. Zmieniają się rządzące ekipy, a w niszczenie to zaangażowany jest cały aparat przemocy, ludzie z różnych stron sceny politycznej i ideowej.

Przemysław Harczuk

Polecamy