piątek, 18 czerwca, 2021

Uczcili porozumienie Piłsudski-Petlura

W piątek, 14 sierpnia br., Urząd od Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wraz z Ambasadą Ukrainy w Rzeczypospolitej Polskiej zorganizowały warszawskie uroczystości upamiętniające 100. rocznicę zawarcia historycznego polsko-ukraińskiego sojuszu Piłsudski-Petlura, zawartego między II Rzeczpospolitą a Ukraińską Republiką Ludową, który otworzył nowy, bardzo ważny rozdział wojny polsko-bolszewickiej.

fot. Domena Publiczna

Tego dnia przed pomnikami Żołnierzom Ukraińskiej Republiki Ludowej Obrońcom Ukrainy i Polski w kwaterze oficerskiej i żołnierskiej Cmentarza Prawosławnego na Woli oddany został hołd żołnierzom ukraińskim, którzy 100 lat temu ramię w ramię z żołnierzami polskimi walczyli przeciwko bolszewickiej nawale. Zarówno podczas uroczystości w kwaterze oficerskiej jak i żołnierskiej Cmentarza Prawosławnego na Woli harcerze Związku Harcerstwa Polskiego oraz ich koleżanki i koledzy z ukraińskiej organizacji harcerskiej Płast zapalili znicze na grobach żołnierzy ukraińskich w ramach inicjatywy społecznej „Płomień Braterstwa”, która ma na celu upamiętnienie wspólnej walki Polaków i Ukraińców z bolszewikami.

Było to symboliczne rozpoczęcie tego dnia akcji „Płomień Braterstwa”, której zwieńczenie nastąpi o godz. 18, kiedy to skauci z Polski i Ukrainy oraz członkowie lokalnych społeczności rozpalą „Płomień Braterstwa” w kilkudziesięciu innych miejscach, gdzie spoczywają ukraińscy żołnierze, którzy przed 100 laty razem z Wojskiem Polskim bronili naszego kraju przed Armią Czerwoną.


W 1918 r. Polacy i Ukraińcy przywitali swoją niepodległość jako narody w stanie wojny: 1 listopada tego roku wybuchły polsko-ukraińskie walki o Lwów. Angażując się w walkę o skrawek terenu mniejszy niż najmniejsze z dzisiejszych województw, oba młode państwa wystawiały się na ciosy ze strony wspólnego wroga – bolszewików, a Ukraińcy ponadto ze strony tzw. białej Rosji. Dopiero po półtora roku obie strony dojrzały do wspólnego działania przeciwko śmiertelnemu zagrożeniu. W kwietniu 1920 r. Rzeczpospolita Polska i Ukraińska Republika Ludowa zawarły sojusz militarny, a w maju nasze wojska razem zajęły Kijów. Kolejne miesiące były naznaczone walkami odwrotowymi i oddawaniem wrogowi coraz większych obszarów obu naszych krajów. W decydujących dniach sierpnia 1920 r. oparliśmy się o Dniestr na południu i o Wisłę na północy. Spośród wszystkich sprzyjających nam wtedy państw Ukraina była jedynym, które przysłało nam nie słowa wsparcia, nie oficerów-obserwatorów i nie sprzęt z demobilu, ale całą armię, która ramię w ramię z Wojskiem Polskim stanęła do walki z wrogiem. W tamtym czasie armia ta liczyła ok. 8.000 żołnierzy, do końca wspólnych działań urosła do około 40.000. Ważnym momentem tej współpracy była obrona Zamościa przed przeważającymi siłami bolszewickimi w ostatnich dniach sierpnia 1920 r., prowadzona z udziałem ukraińskich żołnierzy z 6. Siczowej Dywizji Strzelców i kierowana przez ich dowódcę, pułkownika (późniejszego generała) Marka Bezruczkę. Uwieńczone sukcesem walki w obronie tej ważnej twierdzy pozwoliły na zatrzymanie marszu rosyjskiej Pierwszej Armii Konnej na Warszawę i tym samym na ocalenie rezultatów Bitwy Warszawskiej.

W październiku 1920 r. zwycięska Polska zawarła z bolszewikami rozejm, wyrzekając się dalszej walki o wolną Ukrainę. Ukraińcy musieli na nią poczekać jeszcze ponad 70 lat. Żołnierze Armii Czynnej URL zostali w Polsce zamknięci w obozach w Pikulicach koło Przemyśla, Łańcucie, Wadowicach, Dąbiu koło Krakowa, Stradomiu koło Częstochowy, Kaliszu, Aleksandrowie Kujawskim, Piotrkowie Trybunalskim, Strzałkowie koło Słupcy i Zduńskiej Woli oraz w ośrodkach wojskowych w Bydgoszczy, Sosnowcu, Tucholi i Warszawie. Józef Piłsudski spotkał się z internowanymi w Szczypiornie, wypowiadając pamiętne zdanie: „Ja was przepraszam, Panowie, ja was bardzo przepraszam, tak nie miało być”. Po likwidacji obozów wielu byłych żołnierzy Armii Czynnej URL pozostało w Polsce. Niektórzy znaleźli zatrudnienie w polskim wojsku i administracji, pozostali zarabiali na życie jako robotnicy, przedstawiciele wolnych zawodów, naukowcy. Kilkunastu spośród nich zostało profesorami polskich wyższych uczelni. Stali się członkami polskiego społeczeństwa, dzieląc jego radości i troski. Wielu dożyło 1939 r. i znalazło się wśród ponad 120 tysięcy Ukraińców walczących w szeregach Wojska Polskiego w kampanii wrześniowej. Ich szczątki spoczywają na cmentarzach w kilkudziesięciu miejscowościach w Polsce.

(mat. pras. źródło: UdSKiOR / Odkrywcy ZHP)

Polecamy