piątek, 18 czerwca, 2021

Łoś i dzik na ulicy. Użyte zostało wojsko

Łoś i dzik pojawiły się w niedzielę na ulicach Bielan. W przypadku łosia konieczna była pomoc Straży Miejskiej, łowczego i… wojska. Zwierzak po otrzymaniu zastrzyku wpadł w szał i ruszył z kopyta. O mało nie stratował funkcjonariuszki i popędził w stronę ulicy. Na szczęście na strachu się skończyło.

fot. Straż Miejska

Jak informuje Straż Miejska, łoś pojawił się na skrzyżowaniu ulic Reymonta i Broniewskiego na Bielanach. Zwierzę spacerowało sobie ulicami, nie robiąc sobie nic z ulicznego ruchu. Na miejsce wezwany został Eko Patrol Straży Miejskiej, policja i Żandarmeria Wojskowa. Wezwano też weterynarza i łowczego. Zwierzę miało być obezwładnione poprzez 3 zastrzyki usypiające.  Jak relacjonuje Straż Miejska, w pewnym momencie sytuacja stała się groźna, bo po pierwszym zastrzyku środka usypiającego zwierzę pobiegło w stronę jednej ze strażniczek. Minęło ją o metr i wybiegło na ulicę. Strażnicy zagonili je jednak z powrotem w stronę parku przy ul. Aspekt. Tam łoś dostał dwa kolejne zastrzyki. Gdy po kilku minutach usnął, ważącego około 300 kilogramów zwierzaka funkcjonariusze przenieśli do samochodu łowczego – podaje Straż Miejska. Na  tym nie koniec. Ledwo strażnicy załadowali śpiącego łosia do samochodu, a już dostali kolejne zgłoszenie. Okazało się, że w parku przy ulicy Lindego pojawił się dzik. Zwierz także został odłowiony. Zarówno dzik, jak i łoś  zostały wypuszczone w Puszczy Kampinoskiej.
(źródło: Straż Miejska)

Polecamy