piątek, 18 czerwca, 2021

Gdy wrócili z posiłku, ciało kolegi unosiło się na wodzie

Z ośmiu osób, które utonęły w długi weekend w Polsce cztery to mieszkańcy Mazowsza. Dwie osoby utonęły w Warszawie. Policja apeluje o szczególną ostrożność podczas odpoczynku nad wodą. Alkohol i brawura to najczęstsza przyczyna tragedii, do których w ciepłych miesiącach dochodzi zdecydowanie zbyt często.

fot. policja

Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, od wczesnych niedzielnych godzin porannych trwały na Wiśle poszukiwania 20-latka, który wszedł do wody aby się schłodzić. Zabawa na stołecznych bulwarach zakończyła się tragicznie. W długi weekend w Polsce utonęło 8 osób, z czego cztery to mieszkańcy województwa mazowieckiego, a 2 osoby utonęły w Warszawie. Wszystkie ofiary to mężczyźni w wieku od 20 do 62 lat. Sześciu z nich było w stanie po spożyciu alkoholu… Jak podaje policja, tuż przed godziną 5 rano w niedzielę patrol motorowodny z Komisariatu Rzecznego Policji w Warszawie udał się w okolice mostu Średnicowego (kolejowego) gdzie do wody wszedł młody mężczyzna. Jego towarzysze wskazali miejsce gdzie nurt wciągnął go pod wodę. Zniknął pod cumującą nieopodal barką i już nie wypłynął. Jak informuje policja, kilka godzin wcześniej na bemowskich Gliniankach Sznajda utonął 40-letni mężczyzna. Jak przypominają policjanci, bardzo często źle się kończy kąpiel nieprzeznaczonym do tego miejscu. Tragiczne w skutkach okazuje się  również gwałtowne zanurzenie się w wodzie po długim opalaniu. Po takiej próbie ochładzania się 55-letni mężczyzna z woj. mazowieckiego utonął w Jeziorze Bialskim. Natomiast 62 -latek odpoczywający nad morzem wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością wchodząc do Bałtyku podczas trudnych warunków atmosferycznych. W próbie jego ratowania przeszkadzała gęsta mgła. Nieszczęśliwa w skutkach okazała się również kąpiel 27-latka nad Jeziorem Białym. Wchodzącego do wody podchmielonego kolegę zostawili znajomi. Gdy wrócili z posiłku, mężczyzna unosił się już martwy na wodzie – podaje policja. „Przerażająca jest świadomość, że 90 proc. tych przypadków mogłoby się nie wydarzyć gdyby zastosowano się do podstawowych zasad zdrowego rozsądku. Gdziekolwiek jesteśmy i cokolwiek robimy, powinniśmy być odpowiedzialni za siebie oraz swoich współtowarzyszy. Korona z głowy nam nie spadnie, gdy świadomi niebezpieczeństwa zwrócimy uwagę obcej nam osobie, czy poinformujemy odpowiednie służby” – podsumowuje KSP.

(źródło: Policja.pl)

Polecamy