piątek, 18 czerwca, 2021

Dobrze, że firmy dbają o ludzi, ale hulajnogi to chyba lekkie przegięcie

Bezpieczeństwo pracowników jest oczywiście bardzo ważne. Dlatego dobrze, ze firmy chcą dbać o bezpieczeństwo ludzi w nich zatrudnionych. Jednak pomysł, by ludziom dawać elektryczne hulajnogi choć jest oczywistym prawem pracodawcy (pod warunkiem, że pracownik chce takich hulajnóg używać), wydaje się lekką przesadą.

fot. Pixabay

Hulajnogi elektryczne stanowią na ulicach Warszawy prawdziwą plagę. Do niedawna ich status był całkowicie nieuregulowany, nie wiadomo było, czy mamy do czynienia z pojazdem, czy też nie, i w razie zderzenia z hulajnogą traktowane to będzie jako wypadek dwojga pieszych. To powoli się zmienia. Jednak wciąż ciężko mówić, by hulajnogi nagle stały się pojazdami bezpiecznymi. Wypadki śmiertelne z ich udziałem autentycznie miały i mają miejsce w różnych miejscach na świecie. Dlatego uważam, że dawanie pracownikom hulajnóg, jako alternatywy dla grożącej zarażeniem podróży komunikacją miejską uznać należy za lekką przesadę. Bo całkiem możliwe, że podróż hulajnogą okaże się dla takiego pracownika bardziej niebezpieczna… Inna sprawa, że to bardzo dobrze, że firmy próbują o to bezpieczeństwo sanitarne dbać. Przestrzeganie rygoru sanitarnego w miejscu pracy, czy możliwość pracy zdalnej tam, gdzie jest ona możliwa, ocenić należy jako rzecz pozytywną. I być może będzie to jeden z bardzo nielicznych pozytywnych skutków przeżywanej przez nas pandemii.
Łucja Czechowska

Polecamy