poniedziałek, 18 października, 2021

Przyjechali do awantury, znaleźli mefedron

Niecodzienny finał policyjnej interwencji w mieszkaniu przy al. Waszyngtona na Pradze Południe. Policjanci wezwani na miejsce  awantury sąsiedzkiej odkryli mefedron, marihuanę i sadzonki konopii.

fot. Policja

Jak podaje Komenda Stołeczna Policji wszystko działo się między 3.00 a 4.00 nad ranem. Patrol policji został wysłany na al. Waszyngtona, gdzie miała mieć miejsce sąsiedzka awantura. Na miejscu, w klatce schodowej funkcjonariusze zauważyli mężczyznę, który wykrzykiwał wulgaryzmy i na widok policjantów w popłochu uciekł do mieszkania. Po chwili wpuścił policjantów. Z lokalu wydobywała się bardzo silna woń charakterystyczna dla marihuany. 27-latek od razu przyznał, że ma środki odurzające, i oczywiście wszystko powie i odda – informuje policja. Funkcjonariusze w różnych miejscach mieszkania znaleźli i zabezpieczyli siatki foliowe, słoiki, pudełka z zawartością zabronionych substancji. Na balkonie znajdowały się sadzonki konopi indyjskich, a część roślin, jak się okazało, mężczyzna wyrzucił przez balkon zanim wpuścił policjantów do domu. Nie uszło to jednak uwadze patrolowców i kolejnych 16 sadzonek zostało zabezpieczone. W trakcie dalszych czynności patrolowcy ustalili, że 27-latek, w zaroślach nad Wisłą zasadził kolejne krzewy, które policjanci ścięli i zabezpieczyli. Mężczyzna trafił do policyjnej celi. Jak informuje KSP, narkotyki zważono i poddano testom. Okazało się że mężczyzna miał marihuanę, mefedron i rośliny konopi indyjskich. Łącznie zabezpieczono ponad 111 gramów marihuany, 11 gramów mefedronu i 27 sztuk konopi. Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających, został objęty policyjnym dozorem. (źródło: policja.pl)

Polecamy