czwartek, 17 czerwca, 2021

Czas miłości, tradycji, normalności (KOMENTARZ ŚWIĄTECZNY)

W zgiełku współczesnego świata, w codziennej gonitwie często zapominamy o tym, co jest najważniejsze. Modne ostatnio rewolucyjne ruchy polityczno-kulturowo-filozoficzne poruszając poważne problemy społeczne, często wyolbrzymiają je do tego stopnia, że chcą pod pozorem naprawiania świata odrzucić tradycyjne wartości, przeorać całą strukturę społeczną. W imię słusznej troski o ekologię, oszczędzanie bezsensownego cierpienia zwierzętom, usiłuje się obśmiać takie wartości jak tradycyjna wigilia z choinką i karpiem, a opłatkowe spotkania są określane jako przejaw religijnej indoktrynacji. Tymczasem właśnie tradycyjna Wigilia i Boże Narodzenie pozwalały przetrwać całym pokoleniom naszych przodków w czasach niezwykle trudnych. Niezależnie od poglądów, a nawet wyznania, czas świąt był tym, który jednoczył. Co więcej – pozwalał też na umocnienie życia w zgodzie z naturą – od lat na wsiach istniał zwyczaj dzielenia się opłatkiem także ze zwierzętami, które wg legendy w jedną wigilijną noc miały przemówić ludzkim głosem. To także przepiękny zwyczaj pustego nakrycia dla wędrowca, obdarowywania prezentami. To, co dla skrajnej lewicy jest znakiem „opresyjności patriarchalnego społeczeństwa” jest tak naprawdę tradycją, którą znamy od pokoleń. To Wigilia, św. Mikołaj, świąteczny spacer po świątyniach i oglądanie bożonarodzeniowych szopek. Podstawa naszej tożsamości. Żadne krzyki, dyskryminacja opłatka, nie mogą tego zmienić!

Łucja Czechowska

Polecamy