niedziela, 20 czerwca, 2021

Oddala się wizja budowy ronda na kolizyjnym skrzyżowaniu


Jeżeli ktoś liczył, że rondo na skrzyżowaniu ulic Gierdziejewskiego, Posagu 7 panien oraz Czerwonej Drogi powstanie szybko, mocno się rozczaruje. Urząd Dzielnicy przyznał, że nie jest w stanie zagospodarować środków na ten cel. Poza tym, zdaniem miejskich urzędników są ważniejsze cele – budowa żłobków, domu kultury, targowiska. A co z bezpieczeństwem?! – pytają mieszkańcy dzielnicy.

fot. Freeimages.com zdj. ilustr.


Skrzyżowanie ulic Gierdziejewskiego, Czerwona Droga i Posagu 7 Panien. Ursus, przy granicy z Bemowem. Spory ruch samochodów. I bardzo dużo wypadków, kolizji i stłuczek. Jak pisał przed dwoma laty serwis internetowy iUrsus, ruch w tym rejonie jeszcze się zwiększył po powstaniu wiaduktu łączącego Ursus z Bemowem. Artykuł dawał jednak podstawy do optymizmu. Urząd Dzielnicy zapowiedział bowiem, że na skrzyżowaniu powstanie rondo. „Ten akurat problem wydaje się być rozwiązany, bo Urząd Dzielnicy (dlaczego nie miasta?) zlecił właśnie wykonanie projektu budowy ronda. Potrwa to około roku, a potem dziarski ZDM doprowadzi do jego materializacji w pierwszej połowie 2018?” – pisał serwis iUrsus.pl. Faktycznie zdawało się, że gehenna kierowców się zakończy. Minęły dwa lata, rok 2018, w którym rondo miało się zmaterializować, dawno już minął, za pasem rok 2020. I ronda jak nie było, tak nie ma. Radny dzielnicy Ursus Stanisław Jasiński skierował interpelację do Urzędu Dzielnicy. Otrzymana odpowiedź jest zaskakująca: „Urząd Dzielnicy Ursus w dniu 2I marca 2019 r. zwrócił się do Zarządu Dróg Miejskich z prośbą o wprowadzenie zadania inwestycyjnego Pn. ,,Budowa ronda na skrzyżowaniu ulic: Gierdziejewskiego, Posag 7 panien oraz Czerwona Droga na terenie Dzielnicy Ursus m.st. Warszawy” do Wieloletniej Prognozy Finansowej. W kwietniu 2019 roku otrzymaliśmy informację Zarządu Dróg Miejskich, że został przygotowany wniosek, którego wartość określono na kwotę 2 4OO 0OO zł. Z dalszej części udzielonej informacji wynika, że z uwagi na warunki postawione przez Biuro Funduszy Europejskich i polityki Rozwoju które brzmią ‘’W przypadku potrzeby realizacji nowych zadań lub rozszerzenia rzeczowego zadań ujętych w WPF jest konieczne dokonanie przeglądu obecnego programu inwestycyjnego w zakresie budowy i modernizacji infrastruktury drogowej pod kątem aktualizacji priorytetów inwestycyjnych w tym zakresie, a następnie przedstawienia ewentualnych propozycji alokacji środków” wniosek nie został Przekazany do dalszego procedowania ponieważ obecnie Zarząd Dróg Miejskich nie może wskazać źródła finansowania” – czytamy w odpowiedzi na interpelację. A więc sprawa jest jasna – miasto nie ma wolnych środków finansowych, i nie ma możliwości przekazania ich dla dzielnicy. Co więcej, ursuscy urzędnicy twierdzą, że również dzielnica nie jest w stanie szybko sfinansować inwestycji. – „Urząd Dzielnicy Ursus nie posiada wolnych środków na budowę w. w. ronda do 2022 roku, zaś na rok 2023 i lata następne nie są przyznane jeszcze przez prezydenta m.st. Warszawy żadne limity wydatków majątkowych” – piszą ursuscy urzędnicy w odpowiedzi na interpelację radnego Jasińskiego. Co ciekawe, ratusz wskazał, że są ważniejsze inwestycje niż wspomniane rondo. „Przy czym należy podkreślić, że w pierwszej kolejności Zarząd Dzielnicy Ursus będzie budował nowe obiekty użyteczności publicznej i obiekty oświatowe, żłobki na terenach dawnych Zakładów Mechanicznych Ursus, Dom Kultury, czy targowisko miejskie oraz drogi gminne (a nie powiatowe). ). Kolejnym istotnym faktem uniemożliwiającym aktualnie budowę w. w. ronda jest planowana przez MPWiK w m.st Warszawa w terminie do 2O2O/2O21. r. budowa w ul. Gierdziejewskiego i Posagu 7 Panien sieci kanalizacji ściekowej. Wobec powyższego dopiero po zakończeniu inwestycji infrastrukturalnych i przyznanych przez Miasto Stołeczne Warszawa Środków finansowych będzie możliwa budowa ronda na skrzyżowaniu w. w. ulic” – podsumowują urzędnicy. Podsumowując – rondo zostało zapowiedziane. Miało – według optymistycznych szacunków powstać w 2018 roku. Okazuje się jednak, że nie powstanie. Bo nie chce go sfinansować miasto, a dzielnica ma inne priorytety. Co dalej z rondem? Urzędnicy twierdzą, że do 2021 roku ma powstać kanalizacja ściekowa, do tego czasu szansa na budowę ronda jest znikoma. Miasto z kolei nie przewiduje wsparcia tej inwestycji przed końcem 2022 roku. Na nowe rondo przyjdzie więc poczekać jeszcze kilka lat.
Sprawy bezpieczeństwa powinny być zawsze stawiane na pierwszym miejscu, a na inwestycje związane z bezpieczeństwem pieniądze po prostu muszą się znaleźć. Jest rzeczą oczywistą, że najpierw należy wykonać infrastrukturę techniczną a w dalszej kolejności rondo, które spowoduje zwiększenie bezpieczeństwa kierowców. Jeśli nie ma pieniędzy na wykonanie inwestycji, to należy zrobić wszystko, aby poprawić bezpieczeństwo ruchu na tym skrzyżowaniu. Rozwiązaniem mogłoby być tymczasowe prowizoryczne rondo (z plastikowych elementów) do momentu zdobycia środków na wykonanie inwestycji w całości – powiedział radny Stanisław Jasiński.

Andrzej Maksymowicz

Polecamy